Jak wybielić zęby?

Jak wybiela się zęby

Piękne zęby to nie tylko równe kły i wolne od ubytków siekacze. Oczywiście, szeroko rozumiana higiena jamy ustnej jest wartością nadrzędną. Nie wolno jednak zapominać o prawdzie starej jak świat i odpornej na działania propagatorów poprawności politycznej: piękne rzeczy to rzeczy oczywiste i rzucające się w oczy. To samo dotyczy zębów. Nie oszukujmy się – prędzej zwrócimy uwagę na uśmiech olśniewający śnieżną bielą, niż na prezentujący kolekcję zdrowych, równych, ale żółtych zębów.

Dlaczego warto wybielać?

Nic więc dziwnego, że wybielanie zębów staje się zabiegiem nadrzędnym. Sami dentyści przyznają, że ich gabinety odwiedzane są dzisiaj przede wszystkim przez pacjentów, którzy nie chcą leczyć ubytków czy inwestować w poprawę zgryzu, a których interesuje głównie efektowne wybielanie. A przy okazji – wybielanie często bardzo kosztowne.

Mężczyzna-wybielanie-zębów

Sprawdźmy więc, jak o biel naszych paszczęk dbają profesjonaliści i ile należy zapłacić za wykonaną w poważanym gabinecie usługę poprawy kolorytu kłów. Dodajmy do tego garść domowych sposobów na wybielanie zębów i dorzućmy trochę porad dotyczących tego co jeść, co pić i czego nie palić, żeby uwolnić się wreszcie od porażającego nalotową żółcią uśmiechu.
Moda na biel? Obowiązkowo!

Czy białe zęby pomagają w lepszych kontaktach społecznych?

Białe zęby już dawno temu weszły do kanonu urody, a ich posiadanie urosło do rangi społecznego wymogu. Pracownicy wielkich korporacji, osoby piastujące reprezentacyjne etaty czy wreszcie gwiazdy wszelkiego formatu po prostu muszą mieć białe zęby. W innym wypadku – zostaną odrzuceni, wyrzuceni i przemieleni przez hermetyczny światek uśmiechających się w ten jeden, właściwy, olśniewający sposób biznesmenów, sekretarek czy aktorek. Finalnie, wybielanie zębów staje się ważniejsze od profilaktyki, a wspomniani już stomatolodzy godzinami tłumaczą swoim pacjentom, że kosmetyka – kiedy w siekaczu rozwija się dziura, a dziąsła atakuje paradontoza – nie jest priorytetem. Niestety, dentyści swoje, a większość z nas i tak marzy o (przede wszystkim) śnieżnobiałych i (dopiero później) prezentujących nienaganną formę zębach.

Czy biel zębów zależy od genów? A może od naszej diety?

Żeby marzenia stały się rzeczywistością – potrzeba dużo cierpliwości, sporo pracy i jeszcze więcej wyrzeczeń. Niestety, biel zębów (ta naturalna!) zapisana jest w genach. Żółtawy, osiadający na reprezentacyjnych partiach szczęki nalot to natomiast efekt złej diety i jeszcze gorszych nałogów. Na liście grzechów sprawiających, że zęby odbarwiają się i nieatrakcyjnie szarzeją pierwsze miejsce piastuje mocna, ciemna kawa. Na podium przewinień znajduje się także czerwone wino i wysokokaloryczne, skomponowane głównie na bazie cukru i sztucznych barwników potrawy. Dlatego też, zanim zdecydujemy się na wybielanie zębów – czy to profesjonalne, czy przeprowadzone w warunkach domowych – warto zrezygnować z zabarwiających kły i siekacze napojów i potraw, porzucając przy tym raz na zawsze nałóg nikotynowy. Nie wolno też zapominać o codziennej pielęgnacji, czyli o dokładnym szczotkowaniu zębów co najmniej (to absolutne minimum!) rano i wieczorem. Dopiero wtedy, kiedy wyrobimy w sobie zdrowe dla kondycji i koloru szczęk nawyki – będziemy mogli rozważyć sięgnięcie po innowacyjne pasty, reklamowane paski, wybielające gumy, nakładki i plastry, czy zgłosić się na profesjonalny zabieg do gabinetu stomatologicznego.

Domowe wybielanie

Już nasze babcie i matki śniły o śnieżnobiałym uśmiechu. Aby te marzenia zrealizować, sięgały przede wszystkim po obecną w praktycznie każdej kuchni sodę (stosowaną także do wybielania firanek i obrusów), skórkę cytryny i pomarańczy, roztwór wody z octem czy… truskawki. Co ciekawe, powyższe, domorosłe metody uznawane są za dzisiejszych stomatologów za pomysły skuteczne, ale – niestety – krótkotrwałe.

Dającym dłuższe efekty sposobem łączącym estetykę z profilaktyką zdrowotną jest częste szczotkowanie zębów pastą pozbawioną fluoru, którego nadmierna ilość – wbrew obiegowej opinii – szkodliwie wpływa na stan szkliwa. Dodatkowo, warto jest stosować dentystyczne płyny do ust, które nie tylko działają bakteriobójczo i odświeżają oddech, ale i poprawiają koloryt zębów.

Nie wolno też zapominać o wybielających gumach do żucia i takich też, rozjaśniających uśmiech pastach i plastrach dostępnych w każdej drogerii za kilkadziesiąt złotych. Wymienione specyfiki nie tylko nie uszkadzają szkliwa, ale i – przy regularnym stosowaniu przez kilka tygodni – faktycznie rozjaśniają uśmiech.

Natychmiastowe działanie dają specjalne, nasączone wybielającą substancją pędzelki (polecane głównie do miejscowych przebarwień) oraz wygodne w użyciu (ale stosowane także przez dentystów), działające na całej powierzchni, idealnie dopasowane nakładki wybielające iBright, które za sprawą aktywnych ampułek nie tylko widocznie wybielają zęby już po pięciu dniach stosowania, ale i chronią szkliwo oraz eliminują nadwrażliwość.

Najważniejsze w planowaniu domowej kuracji wybielającej zęby jest jednak to, żeby z miejsca skreślić podróżujące od kilku dekad pocztą pantoflową metody zakładające, że najlepsze efekty przynosi w tym wypadku szorowanie szczęk solą lub węglem (sic!). Niestety, sól ma działanie zakwaszające, a więc może jedynie zaszkodzić szkliwu, a węgiel działa na powierzchnię zębów jak papier ścierny przyłożony do styropianu.

Profesjonalne metody wybielania zębów

Domowe sposoby są dobre, bo… są dobre i domowe (w domyśle – ekonomiczne). Na drugim końcu barykady znajdują się zabiegi oferowane przez gabinety stomatologiczne, których koszt startuje z pułapu 200 złotych za jeden ząb.

Wśród szerokiej gamy profesjonalnych propozycji znajdziemy między innymi naświetlanie różnymi rodzajami lamp, nakładanie dentystycznych preparatów czy laserowe wybielanie zębów. Do tego dochodzi także scaling, czyli zabieg piaskowania z pogranicza kosmetyki i profilaktyki, polegający na oczyszczaniu zębów z kamienia i osadów.

To oczywiście tylko kilka wybranych z oferty profesjonalnych gabinetów dentystycznych propozycji – przeważnie skutecznych, bardzo nowoczesnych i stosunkowo nowych w polskiej stomatologii estetycznej, która wybielanie zębów zaczęła postrzegać jako „coś” oczywistego i wymaganego przez pacjentów dopiero około dziesięciu lat temu. Niestety, profesjonalne, bardzo drogie zabiegi mają też (oprócz ich wygórowanej cen) dwa mankamenty. Pierwszy z nich – choć działa na korzyść kondycji zębów – to jasno stawiany przez dentystów wymóg: przeprowadzenie jakiegokolwiek zabiegu wybielania wymaga wcześniejszego, często kosztownego wyleczenia wszystkich ubytków i wytępienia pojawiających się w obrębie jamy ustnej zakażeń czy chorób. Druga wada to bardzo smutny (zwłaszcza w obliczu wysokiej, naliczanej za wybielanie zębów ceny) fakt – profesjonalny proces nadawania siekaczom i kłom śnieżnego blasku daje jedynie tymczasowe efekty, więc żeby biały uśmiech pozostał z nami na dłużej, należy kosztowne wizyty w gabinetach powtarzać z dużą i bezlitosną dla stanu portfela regularnością.

Pan Lotto